niedziela, 4 sierpnia 2013

IV/VIII/2013

Rano Jagna z tata i Finnem poszli na basen :D W drodze powrotnej znalezli psa [[masakra , byl obrzydliwy]] Cale szczescie od razu znalezli sie panowie (??) Ktorzy wywieszali ogloszenia o zagubionym psie. Jak zobaczyli ze "nasi" go maja podbiegli i poplakali sie ze szczescia (a Jagnie caly czas chcialo sie siku...) Pozniej wrocili do domu i tata zasnal... A my we 4 gralismy w Quiz na iPadzie ;D pozniej poszlismy na Primrose Hill i puszczalismy latawiec i chociaz prosilam zeby lecial on ciagle podlatywal do mnie i ladawal na twarz :OO O i spotkalismy pana z buldogiem (Chyba byly narkoman XD) I zaczal mowic o pieniadzach :) I bylismy w dzielnicy HArrego Stylesa ale niestety nie byl w tym czasie w parku wiec go niespotkalismy ... moze nastepnym razem :-D Teraz tata poszedl do klubu na "jednego drinka" z Finnem i jego przyjacielem Gregiem "pupetem" i jego bratem ;d
Ladna pogoda , ludzie leza, odpoczywaja i nagle przychodzi ekipa - 5 osob, ktora wymyslila ze sobie w niedzielne popoludnie popuszcza latawiec ;-) 

Widac ZOO i London Eye 

Widac, ze sa wakacje, co nie ??

Usmiech prosze :-)

Sladaja latawiec ... 

Jagnie sie udalo i niebezpieczny Purple Dragon nie zaatakowal jej niech sie cieszy ;-)

Dobra, dobra zeby nie bylo mi tez przez chwile wychodzilo ale ...

... niestety zdechl DEAD DRAGON 

Ale pozniej go ozywilam i znow latal :--O Jakim cudem?

A oto i buldog milego pana :-O

Jagna go maltretuje ... Mial takie super slodkie lapki...:D
"Very expensive dog"-slowa milego Pana  
Stylowo , prawda??

Mysle, ze to zdjecie idealnie oddaje charakter Londynu :D Londynski plac zabaw ................ 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz